One is loved because one is loved. No reason is needed for loving.







Monday, 5 July 2010

Potrzebuje urlopu po weekendzie....

Dawno nie mialam tak zapelnionego czasu na weekend. Totalny brak czasu na sen:).
Zaczelam w piatek od generalnego sprzatania w domku...
Sobota , pobudka o 5:40 rano.Jechalam z mezulkiem na malowanie.Uwielbiam to robic a malo jest okazji wiec co tam...Skonczylismy o 2:15...w sam raz na mecz Niemcy - Argentyna... Ah co to byl za mecz...chyba cale osiedla nas slyszalo!!! Radosci nie bylo konca.
Po meczu szybkie kompanko i grill....Balowalismy do 2 bylo cudownie, goralskie przespiewki , calowanie:), balety i pyszne jedzonko!!! Oby wiecej takich.
Do domku wracalismy na nozkach bo to niedaleko krokiem lekko chwiejnym:).
Aha...dostalismy paczke od tesciow na spozniony dzien dziecka:(24kg).Alez bede sie jutro chwalic.Paczke rozpakowalismy po powrocie z grilla...hahaha.
Niedziela to tylko tygodniowe zakupki i urodzinki coreczki naszych przyjaciol.Niestety solenizantka byla tak zmeczona upalem ze zasnela zanim goscie przybyli i juz nie chciala wstac:).Jeszcze nie bylam na takiej imprezce.Ale jak to mowia, zawsze jest czas na pierwszy raz:).

Ponizej zdjecia: ja w akcji z pedzlem...ja grilowo i ja z mezulem na grilu.
Ta biala koszula kupiona na ostatnim polowaniu za jedyne 8 fuciakow:), zamiast paska super apaszka panterkowa od Madziorka:)



14 comments:

  1. spoko spoko,nie znikam;)
    Świetnie wyglądasz a białą koszula świetna,ona taka cieniutka jest?

    ReplyDelete
  2. pomijając malowanie, w sumie dość podobnie spędziłyśmy sobotę :) Baaaardzo sie cieszę z wygranej Niemców! Koszulkę kupiłam przypadkiem kilka miesięcy temu w sh :DDD

    Skończyłam 1 sezon 'Glee' i już nie mogę się doczekac następnego! :)

    ReplyDelete
  3. Kochana ale ta fota z pędzlem i ta niewinna mina jest bezcenne :))) a ja sie z wygranej NIemcow nie ciesze :)

    ReplyDelete
  4. mam jeszcze prosbe wyslij mi moj numer gg cos mi gg sie zespsuło :/ dzekuje za adresssss czy tam po NW jest 7LQ ????? bo jakos tego 7 LQ nie kojarze ?????

    ReplyDelete
  5. 24 kg noooo to ciekawa jestem co tam było :)
    ja bardzo czesto po weekendach, wyjazdach itp otrzebuje odpoczynku :)

    ReplyDelete
  6. a cóż ty tam zmalowujesz hmmm ???

    ReplyDelete
  7. Zdjęcie przy płocie bomba ;) Po takim weekendzie to nie dziwię się, że potrzebujesz odpoczynku ;)

    ReplyDelete
  8. no czyli dobra robota zrobiona:)

    ReplyDelete
  9. spoko,widzę ,ze coś się dziś dzieje dziwnego z tym blogspotem;)

    ReplyDelete
  10. Od dawna bezskutecznie poluję na taką koszulę, jest cudna:)
    No, tak, trudny macie wybór, pewnie rodziców nieczęsto widujecie, a tu Hiszpania...ach, pewnie byłabym rozdarta, gdybym miała wybierać.

    ReplyDelete
  11. świetna koszula

    ReplyDelete
  12. Podlewam raz na tydzień kranówą, czyli wkładam donicę pod kran i chwilę leje na niego, potem pozwalam mu ociec. No i nie wycieram liści z kurzu tylko spłukuję. Nic więcej nie robię z nim. ŚLiczne zdjęcia. :)

    ReplyDelete
  13. noo to jak juz napisze to sie odezwe ale nie obiecuje ze bedzie to szybko:)

    ReplyDelete
  14. w bikini w bikini :DDD poczekaj powolutku musze stopniowac napięcie :DDDDa w ciazy to kiedys byłam, zaszłam i wyszłam i nawet grama w cycku mi nie zostało kurza stopa !!!!!!

    ReplyDelete