One is loved because one is loved. No reason is needed for loving.







Monday, 21 June 2010

Lejdis najt:)

Nareszcie udalo mi sie zebrac kilka bab i urzadzic wieczor tylko dla nas:).
Imprezka byla swietna.Obejrzalysmy SATC 1, czaderski film.Bylo pyszne zarelko, miedzy innymi truskawi w czekoladzie i koreczki nabite na ananasa(dzielo mego slubnego:)) i cos do popicia.tym razem raczylysmy sie drinkami: wodeczka+ martini + pepsi..mmmmm pychota.Zarcia mialysmy na cala armie...My babki jestesmy zorganizowane:)
Uwielbiam spedzac z J czas ale taka noc tez byla super.Wiecie opowiesci "ginekologoczne"(oczywiscie te okropne), jaka mascara najlepsza, gdzie kupic fajna "szmatke"...kto z kim zerwal i takie zwykle babskie bzdety.
facetom dalismy troche wolnosci, pojechali do pubu....no ale to chyba ich ostatni wypad...wrocili osobno...:)hahahaha.Nastepnym razem...my na gorze oni na dole...pietrowo mam na mysli.
A oto kilka fot:).
Milego tygodnia ...moj bedzie chyba udany...




15 comments:

  1. Takie babskie nasiadówki są the best :-) A koreczki na ananasie świetne :-) U moich dzieciaków w przedszkolu na imprezie były tak zrobione koreczki owocowe :D

    ReplyDelete
  2. superrrrr imprezka :))) laski z was że same mogły byście zagrać w SATC główne role :)a ten ananas to co to jakieś koreczki czy co bo smakowicie wygląda zresztą jak wszystko

    ReplyDelete
  3. Ach, uwielbiam takie babskie imprezy, choć niestety - moje najukochańsze dziewczyny, z którymi każda impreza zawsze była udana i niezapomniana, rozjechały się po świecie, nie spotykamy się już tak często, jakbym chciała.

    ReplyDelete
  4. super, też bym taką chciała:)
    jak na razie przed Zosią pierwsze Spotkanie Klubowe.

    ReplyDelete
  5. eee nooooo szalejesz :))) a ten arbuzik był???? a moj likier ????:)))

    ReplyDelete
  6. to zrobimy tak ty zrobiasz tam ja tu i bedziemy chlac jakby razem :DDDD

    ReplyDelete
  7. jak ja dawno nie byłam na czymś takim..zazdroszczę :))

    ReplyDelete
  8. Jakaś Ty śliczna! :) Mąż niezłe Wam jedzonko przygotował, mniam :)
    A kakao pobudza - tak przynajmniej twierdzi moja współlokatorka - no bo magnez, energia, bla bla ;)

    ReplyDelete
  9. No właśnie nie mam ;) facet pojawia się tylko w snach. To znaczy istnieje, widuję go bardzo rzadko, bo mieszka w Warszawie, poznaliśmy się jakiś rok temu, to znajomy mojej Przyjaciółki.

    ReplyDelete
  10. A co do tych marzeń, to hmm, jakoś nie specjalnie o nim myślę, więc dziwne, że śni mi się tak często. No, ale cóż, przynajmniej przyjemne sny mam ;)

    ReplyDelete
  11. Dzięki :*
    Fajne są takie imprezki! :)))
    A widziałaś już SATC2? Jeśli nie , to zobacz koniecznie! :) :*

    ReplyDelete
  12. no to super:) babskie spotkania górą:))

    ReplyDelete
  13. nie ma to jak dobre babskie grono i wypasiony stół;)

    ReplyDelete