Kochane moje...Tesknie za Wami jak nie wiem co. Tesknie za moim starym miejscem pracy i ludzmi, z ktorymi sie tak bardzo zaprzyjaznilam. We wtorek odbylo sie wielkie pozegnanie.Chyba nie bylo osoby, ktora nie uronilaby chocby jednej lzy.Rany...nie wiedzialam ze bylam az tak lubiana.Jakie to mile....
Wracalam do domu z 5 bukietami kwiatow...czekoladkami, i innymi roznymi prezentami.
Na kartkach jakie otrzymalam bylo tyle milych slow, ze jak wrocilam do domu zryczalam sie ponownie...:(.Oto kilka fotek



Caluje i lece troszke do Was....
kurcze ale Ci fajne pozegnainie zrobili !!!! postarali sie !!!!!!! ale nie dziwie sie bo Ciebie nie da sie nie lubic :*** a to nasze numerosy Twoj 11011935 i moj 12593981
ReplyDeleteech, widzisz, szkoda, że się dowiedziałaś, że Cię lubili jak odchodziłaś ... wcześniej nie mogli dać do zrozumienia. Ale fakt, to i tak miłe jak cholera!
ReplyDelete3maj się tam dzielnie i skrobaj czasami :)
buziam
ściskam
i obśliniam :*
Super jest dowiedzieć się, że jest się tak lubianym :)
ReplyDeleteGłowa do góry, w nowym miejscu też na pewno znajdą się fajni ludzie :)
oo miło !!
ReplyDeleteBardzo miłe gesty:)
ReplyDeleteMam nadzieję, że będziesz tu "bywać" częściej:)
faktycznie bardzo miło Cię żegnali;) ale nie smuć się przecież będziecie się spotykać;))
ReplyDeleteto bardzo miło z ich strony, piękny gest :)
ReplyDeleteSuper!
ReplyDeleteKiedy zaczynasz w nowej?
ale piękne pożegnanie:)
ReplyDeletea jakiego Ty masz maila w ogóle? Mam? czy nie mam? hmm...
ReplyDeletebuziam
smyram
i obśliniam
:*
Hello? Co tam??
ReplyDeleteA gdzie Ty zniknęłaś?
ReplyDelete